a jakie jest Twoje zdanie?

GKS MORENA GDAŃSK


 

SIDLIAREVITCH -  BRZOZOWSKI, ŁUKASZEWICZ, NOWACZYK, OSOWSKI, J.KOCHANOWSKI [C], S.KOCHANOWSKI, BANDROWSKI, DOBROWIŃSKI, FIDYTEK, POKORSKI  -  WYBRANOWSKI, JACH, WOJCIECHOWSKI, STYPUŁKOWSKI, BEŁEJ, IWASZKIEWICZ, CHABOWSKI


 

RAFAŁ ANDRZEJEWSKI - MACIEJ KLECHA - PIOTR KOCHANOWSKI 

 


          #bailaMorena

SAP SOPOT 1:3 MORENA GDAŃSK

 

Z jakiegoś powodu nasze piłkarskie wizyty w Sopocie od dawien dawna wyglądają podobnie.  Niezależnie od tego, czy gramy z KP Sopot, Karlikowem, czy SAP, emocji w tych meczach jest bardzo wiele. I nie są to emocje wyłącznie sportowe.  Wczoraj było podobnie.  Po ostatniej wysokiej porażce z Jaguarem, gdzie nie mieliśmy zbyt wiele do powodzenia, tym razem walczyliśmy z rywalem z naszej półki rozgrywkowej.  I to była rzeczywiście walka.  Rywale pierwsi zdobyli w tym meczu gola, mogli strzelić także drugiego, ale na szczęście dla nas nie zrobili tego, a w ostatniej akcji pierwszej połowy  Adam Dobrowiński wywalczył rzut karny, którego pewnie na gola zamienił Patryk Nowaczyk, dając nam wyrównanie.

Po zmianie stron byliśmy lepszym zespołem od rywali, co udokumentowaliśmy dwoma następnymi golami.  Najpierw piękną akcję i podanie Staśka Kochanowskiego, równie efektowym strzałem, wykończył Rafał Fidytek, a potem  Rafał  wywalczył kolejny  rzut karny dla nas w tym meczu, dając możliwość zdobycia Kamilowi Bandrowskiemu trzeciego gola dla Moreny.  Sytuacji do zdobycia następnych bramek i ładnych akcji było w drugiej połowie dużo więcej, ale zawiodła nas precyzja i spokój w kluczowych momentach akcji.  Końcówka była bardzo nerwowa.  Bartek Łukaszewicz mocno "wyciął" w akcji obronnej swojego rywala, chciał go natychmiast przeprosić, a skończyło się jedną wielką awanturą z udziałem wszystkich zawodników. Do końca było nerwowo, była czerwona kartka dla zawodnika z Sopotu, było groźnie, ale na szczęście skończyło się dla nas dobrze i mogliśmy po chwili oddechu świętować  drugą wygraną Moreny w rozgrywkach. 

 

Dzięki, Panowie,  pokazaliście, że umiecie  grać w piłkę, że nawet po złym meczu potracicie się podnieść i mocno powalczyć.  Gratulacje, chłopaki.  

 

Po meczu niektórzy zawodnicy mieli sporą ochotę na dalszy ciąg i dogrywkę.  Panowie, ja rozumiem emocje, adrenalinę, dziewczyny tuż obok boiska, ale bądźcie poważni.  Sport jest po to, żeby na boisku wyrażać swoje emocje, walczyć, nawet czasami ostro, ale po meczu jest odpowiedni czas  na podanie sobie ręki.  I tyle. 

 

 


 

OFICJALNA STRONA KLUBOWA

GKS MORENA GDANSK

 


 


Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

SOPOT ZDOBYTY

29 kwietnia 2021