Przegraliśmy mecz, którego  dla układu tabeli nie wypadało przegrać. Przegraliśmy mecz, w którym prowadziliśmy 2-1.  Przegraliśmy mecz, bo za dużo było w naszej grze chaosu i prostych, podstawowych błędów.  Przegraliśmy mecz, bo gospodarze mieli  w składzie  A Klasowego Pana Piłkarza, a my w żaden sposób nie umieliśmy mu przeszkodzić w zabawie. 

Bardzo dobre pierwsze pół godziny, całkiem dobre ostatnie dwadzieścia, ale to za mało na wywalczenie jakichkolwiek punktów w Nowym Porcie.  

Panowie, oglądałem w ciągu paru godzin dwa mecze Moreny. W pierwszym (GTS Pruszcz Gdański) widziałem grupę wesołych chłopaków, którzy mimo przeciwności losu i grania w "dziewięciu"  z faworytem,  cały czas walczyli do upadłego.  

W tym drugim meczu  (Portowiec) widziałem grupę zawodników smutną, przybitą, sprawiającą wrażenie, że przyjechali do Nowego Portu za karę. Głowy opuszczone, żadnego przywódcy w drużynie, smutek, żal i przygnębienie.  Tak naprawdę, w drużynie Portowca był jeden człowiek, który grał w piłkę.  Pozostali, w żaden sposób nie byli lepsi od Was, a jednak to oni schodzili z boiska z trzema punktami. Pomimo bardzo wielu błędów indywidualnych, wystarczyło zagrać kilka prostych piłek (takich, jak w pierwszych 30 minutach meczu) i strzelać kolejne gole. 

Panowie, patrzę w tabelę i nadal widzę jeden punkt straty do bezpiecznego miejsca. Naprawdę nie chcecie powalczyć? 

 

   Portowiec Gdańsk  -  Morena Gdańsk    

 

  4 : 3  

 

    Żuk (2) Drewing       

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

OFICJALNA STRONA KLUBOWA

GKS MORENA GDANSK

 


 


Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

SMUTNA PORAŻKA

16 października 2021

A jakie jest Twoje zdanie?

Portowiec  4:3   Morena