#wdrodzedoserieA

 

Nasi seniorzy są na dobrej drodze do awansy do Klasy A.  Nie chcę zapeszać, przed nami jeszcze kilka ważnych kroków, ale warto sobie wspomnieć jak to wcześniej bywało. 

 

Pierwsze podejście do A Klasy Morena zrobiła już w sezonie 2001/2002. Wygraliśmy swoją grupę B Klasy wyprzedzając min. cztery ekipy z Sopotu:  Przylesie, Torpedo, Przeciąg i Kamionkę. Niestety, wygranie grupy, to było zbyt mało.  W barażu lepsi od nas byli Czarni II Pruszcz Gdański, choć wiele nie brakowało. 

 

W kolejnych dwóch sezonach nie liczyliśmy się w walce o awans, ale za to mieliśmy w B Klasie zacnych rywali:

 

 

W sezonie 2005/2006  zajęliśmy 5. miejsce, ale wstydu nie było, biorąc pod uwagę, kto zajął ostatnie miejsce w tabeli. 

W następnym sezonie (2006/2007) zajęliśmy jeszcze wyższe miejsce (czwarte) przegrywając rywalizację tylko z trójką zespołów z Sopotu. 

 

To, na co wszyscy czekaliśmy, stało się w sezonie 2007/2008.  Nie mieliśmy sobie równych w rozgrywkach.  Osiemnaście wygranych meczów, prawie 100 goli strzelonych, sezon zakończony bez przegranego meczu i w nagrodę awans do Klasy A. 

 

 

 

 

Na inaugurację gry na wyższym poziomie zremisowaliśmy 2-2 z Orłem Straszyn, a pierwszego gola w A klasie zdobył dla barw Moreny Paweł Jancewicz.

 

W sumie w A Klasie  wygraliśmy 23 spotkania, strzelając rywalom 120 bramek. 

Potem też nie było źle. W silnej stawce drużyn zajęliśmy bezpieczne miejsce, choć z ligi spadało siedem zespołów udało nam się obronić i zachować Klasę A na kolejny sezon.  

 

Tyle, że następny sezon już nie był dla naszego klubu pomyślny.  Byliśmy jednym z najsłabszych zespołów i z hukiem wróciliśmy do B Klasy. 

 

Na szczęście pobyt w B Klasie tym razem potrwał tylko 12 miesięcy.  To był świetny sezon w wykonaniu Moreny. Wraz z Jaguarem Gdańsk ponownie awansowaliśmy do A Klasy. 106 goli zdobytych -  awans z przytupem. 

 

 

 

Łatwo przyszło, jeszcze łatwiej poszło.  Nie byliśmy najgorszym zespołem w A klasie, ale dziewiąte miejsce nie zagwarantowało nam dalszego pobytu w tej klasie rozgrywkowej. Zabrakło jednego punktu, albo dwóch goli. W sumie niewiele.   A przecież ciepło, łatwo i przyjemnie  nie było:

 

 

 

 

 

To był nasz ostatni, jak dotychczas pobyt w A Klasie. 

Dziesięć lat. Dekada w B Klasie.  Moim zdaniem - wystarczy. 

 

Skład ostatniego meczu Moreny w A Klasie. 3 czerwca 2012 w Przejazdowie. Porażka 2-6 z Motławą Suchy Dąb. 

 

 

MALINOWSKI - CHOJNACKI, FIODOROWICZ, GLOC, JAGŁOWSKI, KASZUBOWSKI, KRUTUL, ORZOŁ, POLITOWSKI, WIERZBA, ŻEMOJTEL  - SASAK, WIELEWICKI.

 

 

 

 

Na początku, siłą rozpędu, byliśmy blisko powrotu, ale zabrakło niewiele. 

 

 

Albo znacznie więcej. 

 

 

No, ale jak się przegrywa u siebie mecz  w stosunku 4:9,  a potem jeszcze raz przegrywa się 4:9,  to tak musiało być. 

 

 

W sezonie 2014/2015 zajęliśmy miejsce na podium, ale wyraźnie ustępując dwójce rywali, które wywalczyły awans. 

 

 Z każdymi kolejnymi miesiącami mieliśmy coraz słabszy zespół.  Sezon 2015/2016 skończyliśmy na 11 miejscu.  Tylko sześć wygranych i ponad 100 goli w naszej bramce.  "Ulubionym" naszym wynikiem w tamtym sezonie były porażki 4:5 u siebie w meczach, które wysoko wygrywaliśmy niewiele przed końcem. 

 

Choć niektórzy starali się, jak mogli strzelając nawet hat-tricki.  Jakby ktoś nie wierzył - strzelało się jeszcze niedawno, prawda, Jaro?

 

 

 

Sezon 2016/2017 był niewiele lepszy w naszym wykonaniu od poprzedniego.  Bardzo wysokie porażki z 2-11 z Wybrzeżem oraz 0-16 z Karlikowem Sopot to były, niestety, "wizytówki" tamtego sezonu.  

 

 

Następny sezon był kolejnym bezbarwnym w wykonaniu Moreny. Tylko siedem wygranych spotkań i siódme miejsce. 

 

Sezon 2018/2019 zapamiętamy pewnie z tylko z meczu wyjazdowego z OKS Janowo przegranego przez Morenę 1:17.  Miejscowi kpili z nas, że jedynego gola zawodnicy Moreny zdobyli, kiedy bramkarz gospodarzy... poszedł przestawić samochód na parkingu.  :)  Tak było. 

 

 

 

 

Ale gorsze czasy jednak minęły.  Poprzedni sezon, 2019/2020  był dobry w naszym wykonaniu.    Może byłby nawet świetny, ale nie pozwoliła na to pandemia, przerywając rozgrywki. Wygraliśmy pięć pierwszych spotkań ( w sumie osiem meczów), ale w decydującym momencie zabrakło szczęścia i umiejętności.  W meczu o awans z Pomorzaninem Gdynia prowadziliśmy na dziesięć minut przed końcem 3:1, ale rywale strzelili nam jeszcze trzy gole i wygrali.  Wystarczyło dowieść ten dobry wynik do końca.  Pandemia nie pozwoliła na rewanż.  Rozgrywki zostały zakończone.  Pomorzanin awansował do A Klasy.  Dziesięć minut :(

 

 

Dotarliśmy w tej opowieści  do obecnego sezonu. Jesteśmy liderem tabeli, wspólnie z zespołem z Ceder Małych. Do końca mamy siedem meczów.  Teoretycznie zadanie łatwe. Wystarczy wygrać cztery z nich i będzie radość. Ale to przecież piłka nożna.  Zawsze może zdarzyć się jakiś mecz przegrany 4:9, albo bramkarz rywala przestawiający samochód na parkingu.  Walczymy do końca.

 

A wszystko zaczęło się w Cedrach od kiepskiego meczu.  Tabela po pierwszej kolejce nie napawała optymizmem, prawda? 

 

 

#wdrodzedoserieA

 


 

OFICJALNA STRONA KLUBOWA

GKS MORENA GDANSK

 


 


Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

JAK TO U NAS Z TĄ A-KLASĄ BYWAŁO

26 maja 2021

A jakie jest Twoje zdanie?