Miłe złego początki. Zaczęło się dobrze.  Szybko, składnie i dokładnie operowaliśmy piłką, wykorzystywaliśmy błędy gości i po 23. minutach prowadziliśmy  2-0, a mogliśmy nawet więcej.  To było chyba nasze najlepsze 30 minut w tym sezonie.  Potem, niestety, wszystko wróciło do normy.  Cała seria błędów indywidualnych i nic nie zostało z  dobrego wyniku. W trzy minuty straciliśmy trzy gole, chwilę potem czwartego. 

 

Po przerwie znowu graliśmy przynajmniej nieźle.  Zmarnowaliśmy świetne sytuacje do zdobycia gola, a w końcówce  rywale strzelili nam jeszcze dwa gole. 

 

Przegraliśmy wysoko, ale ten wyniki nie oddaje tego, co widzieliśmy na boisku.  Tylko co z tego?

 

Kolejna porażka, a wobec niespodziewanej wygranej drużyny z Rotmanki, nasza strata do wyprzedzających rywali powiększyła się do czterech punktów.    Rundę jesienną zakończymy więc na spadkowej pozycji.   Mimo wszystko, trzeba jeszcze powalczyć w ostatnim meczu rundy, za tydzień, w Straszynie.   Może i do nas trochę uśmiechnie się los?

 

 

   MORENA GDAŃSK  2:6  SPORTING LEŹNO       

 

 Paweł Opala      Patryk Żuk

 

 

Plesiak  (2), Dawidowski (1), Żuk (3).  

 

 

 

 

 

 


 

OFICJALNA STRONA KLUBOWA

GKS MORENA GDANSK

 


 

Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

GRALIŚMY JAK NIGDY, PRZEGRALIŚMY JAK ZAWSZE?

08 listopada 2021

A jakie jest Twoje zdanie?

Morena 2:6 Sporting.